Zespół Stare Dzwonnice powstał w wyniku nagłego zapotrzebowania co najmniej dwóch osób na damski odpowiednik słynnych Starych Dzwonów. Nie mogąc od razu stać się odpowiednikiem wokalnym, są Dzwonnice z pewnością odpowiednikiem Dzwonów wiekowym (jakby tak pododawać) oraz wagowym (w tej dziedzinie być może nawet przewyższyły pierwowzór). Da się porównać także IQ obu formacji, wdzięk, bezpretensjonalność i tak dalej.
Repertuar oraz formę sceniczno-wokalną Dzwonnice zamierzają ćwiczyć do ostatniej chwili przed koncertem, nie będziemy więc zawracać nikomu głowy zawczasu tym, co chcą/usiłują zaśpiewać. Z przyjemnością natomiast podajemy skład:
1. Anna Łaszewska, zwana w niektórych kręgach Babą Mendygrała - matka duchowa wielu wybitnych szantymenów, których niegdyś uczyła śpiewać, muzyczka pełnotłusta w przeciwieństwie do gabarytu: w zespole pełni zaszczytne funkcje kierownika muzycznego, basu oraz sznurka od dzwonu (patrz: gabaryty);
2. Monika Szwaja - dziennikarka, pisarka, nieutrudzona propagatorka szant i muzyki w ogóle w kręgach swoich Czytelników (czek). Wielbicielka opery i filharmonii, przyjaciółka artystów (tylko tych utalentowanych), sama coś w rodzaju mezzosopranu z możliwością w dół;
3. Mira Urbaniak – dziennikarka, żeglarka, kaphornówka, szamanka i organizatorka (ostatnio szczecińskiego finału Tall Ships’Races). To Mira nie wiadomo jakim sposobem wcisnęła Dzwonnice Dyrekcji Festiwalu Shanties. Śpiewa altem lub nawet kontraltem.
4. Katarzyna Wolnik-Sayna – poważny szef poważnej redakcji w poważnym Polskim Radiu Szczecin, rekord świata w ilości programów o szantach i szantymenach, zacięcie kabaretowe i nieco-sopran, przyjaciółka wszystkich śpiewających szanty.
Uwaga: wiecie już wszystko i Dzwonnic słuchacie na własne ryzyko.
Repertuar oraz formę sceniczno-wokalną Dzwonnice zamierzają ćwiczyć do ostatniej chwili przed koncertem, nie będziemy więc zawracać nikomu głowy zawczasu tym, co chcą/usiłują zaśpiewać. Z przyjemnością natomiast podajemy skład:
1. Anna Łaszewska, zwana w niektórych kręgach Babą Mendygrała - matka duchowa wielu wybitnych szantymenów, których niegdyś uczyła śpiewać, muzyczka pełnotłusta w przeciwieństwie do gabarytu: w zespole pełni zaszczytne funkcje kierownika muzycznego, basu oraz sznurka od dzwonu (patrz: gabaryty);
2. Monika Szwaja - dziennikarka, pisarka, nieutrudzona propagatorka szant i muzyki w ogóle w kręgach swoich Czytelników (czek). Wielbicielka opery i filharmonii, przyjaciółka artystów (tylko tych utalentowanych), sama coś w rodzaju mezzosopranu z możliwością w dół;
3. Mira Urbaniak – dziennikarka, żeglarka, kaphornówka, szamanka i organizatorka (ostatnio szczecińskiego finału Tall Ships’Races). To Mira nie wiadomo jakim sposobem wcisnęła Dzwonnice Dyrekcji Festiwalu Shanties. Śpiewa altem lub nawet kontraltem.
4. Katarzyna Wolnik-Sayna – poważny szef poważnej redakcji w poważnym Polskim Radiu Szczecin, rekord świata w ilości programów o szantach i szantymenach, zacięcie kabaretowe i nieco-sopran, przyjaciółka wszystkich śpiewających szanty.
Uwaga: wiecie już wszystko i Dzwonnic słuchacie na własne ryzyko.
























